polnisches-institut.at - znajdujesz sie na stronie " "
Nominację wśród krótkich dokumentów dostał "Królik po berlińsku" Bartka Konopki i Piotra Rosołowskiego o królikach żyjących pomiędzy dwiema liniami muru berlińskiego.
Nagrodę dostał jedyny poeta wśród nominowanych autorów. To trafny wybór, choć niespodziewany, bo typowano przede wszystkim Andrzeja Barta. Dobrze się stało, bo Eugeniusz Tkaczyszyn - Dycki, autor tomu „Piosenka o zależnościach i uzależnieniach" (Biuro Literackie), był do tej pory szerzej nieznany, choć ceniony w kręgach literackich. Ta najbardziej masowa nagroda ma szansę to zmienić. Dla wielu osób będzie to również znak, że poezja nie kończy się na Różewiczu i Miłoszu, ale że warto poznać nowe nazwiska - choćby Tkaczyszyna - Dyckiego. A słabość najnowszej literatury, o której mówi się ostatnio dużo, nawet jeśli jest widoczna w polskiej prozie, to nie dotyka wierszy.
Przeszywająca, alegoryczna litania codzienności, ukazana przez śmiałego reżysera - ekspresjonistę - pisali o tym spektaklu nowojorscy krytycy.
Albrecht Lempp, tłumacz utworów m. in. Stanisława Lema, Jerzego Pilcha i Janusza Głowackiego został laureatem tegorocznej nagrody Transatlantyk - przyznanej po raz trzeci najlepszemu popularyzatorowi literatury polskiej za granic.
Łódzka tłumaczka, Sława Lisiecka, została tegoroczną laureatką austriackiej nagrody państwowej za twórczość przekładową.